samochody do tuningu

jacenty1812 napisał/a:
Ja może w końcu rzucę, bo przez moją chorobe paliłem żeby sie uspokoić
No włąśnie paliłeś i wtedy jeszcze bardziej trułeś swój organizm.. Czy wy nie wiecie co wydachacie paląc papierosa?

Dodano:

No to wam napisze, co m.in. wdychacie paląc papierosa

Nikotynę, silnie uzalezniającą i trującą substancję;
tlenek węgla (czad); kadm czyli rakotwórczy metal ciężki; naftalina, środek przeciw molom; butan - latwo palny gaz; chlorek winylu czli substancja którą używa się do prodkcji tworzyw sztucznych; aceton, rozpuszczalnik do paznokci; cyjanowodór; silnie trujący gaz; FENOL, środek do odkarzania urządzeń sanitarnych (!) czyli np. jeden ze składników DOMESTOSU , i jeszcze bardzo silną truciznę - środek owadobujczy ( nie pamiętam w tej chwili jak się ona nazywa).

A wiecie co może spowodować palenie papierosów?

nowotwór płuc [to chyba każdy wie], udary mózgu, wrzody żołądka, zgagę, zawały serca, (!) zmniejszona płodność, żołte zęby, i baaardzo nieświeży oddech!

Niestety po tipsach naturalna płytka paznokcia jest bardzo cienka i nie chodzi tu o metodę zdejmowania (aceton też nie robi dobrze pazurkom ), a raczej o metodę nakładania i brak oddechu przez dłuższy czas. Przed nałożeniem tipsa trzeba płytkę zmatowić. Nie ma bata. Trzeba i już. Potem trzeba zniwelować różnicę między tipsem i naturalnym paznokciem, więc znów pilnik w ruch. Co z tego, że papierowy? Do tego kompres nieprzepuszczający powietrza na kilka tygodni (co najmniej), więc paznokcie po tipsach, choćby nie wiem jak dobrze zrobionych, nie będą w najlepszej kondycji. Niestety wiem coś o tym.

Rozczaruję Was moi drodzy. Głodówka wcale nie spowalnia reakcji a wręcz przeciwnie. W trakcie głodówki wyostrzają się zmysły. Osoba głodująca nie powinna zwalniać tempa życia, powinna robić wszystko to co robiła zawsze. Dla przykładu w trakcie głodówki przepływam 26 basenów podczas gdy jedząc w tym samym czasie przepływam tylko 20. Głodówki robię od 15 lat, normalnie pracuję, gotuję, jeżdżę samochodem. Głodówka jest dla mnie sposobem na odtrucie organizmu, leczy choroby skóry, cukrzycę, odtruwa wątrobę, wzmacnia charakter. Moja najdłuższa głodówka trwała 23 dni. Zrobione w tym dniu badania krwi były rewelacyjne.
Chętnym poradzę zakup książki, bo najważniejsze jest przygotowanie się do głodówki i jej zakończenie bez szkody dla zdrowia.
Jeśli chodzi o aceton to jest to prawda - w oddechu go czuć.
Co do kondycji kierującego...głodujący jest bardziej spokojny i zrównoważony (co nie oznacza spowolniony) niż przed głodówką.


Rozczaruję Was moi drodzy. Głodówka wcale nie spowalnia reakcji a wręcz przeciwnie. W trakcie głodówki wyostrzają się zmysły. Osoba głodująca nie powinna zwalniać tempa życia, powinna robić wszystko to co robiła zawsze. Dla przykładu w trakcie głodówki przepływam 26 basenów podczas gdy jedząc w tym samym czasie przepływam tylko 20. Głodówki robię od 15 lat, normalnie pracuję, gotuję, jeżdżę samochodem. Głodówka jest dla mnie sposobem na odtrucie organizmu, leczy choroby skóry, cukrzycę, odtruwa wątrobę, wzmacnia charakter. Moja najdłuższa głodówka trwała 23 dni. Zrobione w tym dniu badania krwi były rewelacyjne.
Chętnym poradzę zakup książki, bo najważniejsze jest przygotowanie się do głodówki i jej zakończenie bez szkody dla zdrowia.
Jeśli chodzi o aceton to jest to prawda - w oddechu go czuć.
Co do kondycji kierującego...głodujący jest bardziej spokojny i zrównoważony (co nie oznacza spowolniony) niż przed głodówką.
Chyba jednak każdy organizm reaguje inaczej. Próbowałam robić krótką głodówkę dla oczyszczenia organizmu, ale niestety miałam zawroty głowy i było mi słabo :-? Z głodu oczywiście :roll:


  Kiedyś mieliśmy taki problem.
Oddech był kwaśny, trochę "acetonowy".
Wykluczyliśmy cukrzycę (Ptysia duuużo piła, stąd podejrzenie).
Udaliśmy się do gastrologa, który po wykluczeniu cukrzycy, zepsutych ząbków i jakiś tam innych rzeczy, które raczej takiego malucha spotkać nie mogą - lekarz (świetny) stwierdził, że Ptyśka ma najprawdopodobniej zaburzoną florę bakteryjną układu pokarmowego (dysbakteriozą to nazwał). Dał Nifuroksazyd (który pomaga na krótko), kazał dawać lacidofil i czekać aż mala będzie umiała łykać tabletki.
Wtedy poda jej się lek, który zakończy problem (lek występuje tylko w postaci tabletek).
Po ok. 2 miesiącach samo przeszło.
Teraz czasem dziwny zapach pojawia się czasem na krótko po zjedzeniu owoców (Ptyśka ma ciągle jakieś problemy z trawieniem owoców).
To wszystko, co wiem na ten temat :)

Beata i Ptysia (30.01.03)

Dot.: Odchudzanie z francuską dietą proteinową dr Pierre Dukana, cz. 2
  Tak jak trzymałam się świetnie, tak dzisiaj pojechałam ostro po bandzie... nie będę wnikać w szczegóły bo i po co, ale 5/6 rzeczy, które dzisiaj zjadłam nie były dukanowe ani nawet dietetyczne w żadnym stopniu :/
cukiernia Kandulski się kłania itp.

Od kiedy zaczęłam myśleć o dietowaniu w kwietniu, potrafię w takim ciągu na zakazane rzeczy wchłonąć całą górę :/ wcześniej - nigdy.
Nie zamierzam się poddawać i od jutra znów grzecznie.
Od przyjazdu z za granicy nie widziałam się jeszcze z dziadkami i w tym tygodniu czeka mnie wizyta, mają dość radykalne zdanie na temat wszelkiego odchudzania także mogłam sobie odpuścić wtedy a nie dziś.

Ach no i mam acetonowy oddech, super :mad:

Drogi Pawle :) kupiles chore i zarobaczone skalary ktore maja wicienie/nicienie oraz najprawodpodobiej jakies pasozyty skrzelowe (skalar z przekrwionymi skrzelami ktory nie moze zlapac oddechu). Proponuje zastosowac kuracje Flubenolem.

"Właściwe leczenie, Flubendazol ; aceton lub DMSO FLUBENOL 5%
Używany do skrzeli, skóry i robaków jelitowych.
Ponieważ aktywny składnik nie jest rozpuszczalny w wodzie, musi być najpierw rozpuszczony w rozpuszczalniku organicznym. W ostatnich latach jest używany Dimethylsulfoxide (DMSO). Jest bardzo toksyczny i nie powinien mieć kontaktu z ludzką skórą. W żadnym wypadku dzieci nie powinny mieć to niego dostępu. Ryby znoszą to dobrze jeśli w wodzie nie ma innych lekarstw i środków chemicznych. Nawet substancje przygotowujące wodę mogą stać się toksyczne w obecności DMSO. Zbiornik musi być w warunkach absolutnej czystości. Wysoki poziom azotynów lub amoniaku w obecności DSMO może stać się śmiertelny dla ryb. Uprzednie płukanie materiału filtrującego i zmiana dużej porcji wody przynosi dobry efekt. DSMO powoduje również nieprzyjemny zapach przez tygodnie. Ponieważ leczenie także zabija jaja robaków, nie musi ono być powtarzane. Ze względu na powyższe ryzyko związane z DMSO, leczenie nie powinno być stosowane przez akwarystów choć trochę dłużej.

Aceton jest używany z powodzeniem od 1988 jako dobry rozpuszczalnik do flubendazolu. Wszystkie robaki strzeli i jelit a także ich jaja są zniszczone. Tylko przy stukrotnej dawce aceton jest toksyczny. Nie pozostawia nieprzyjemnego zapachu w sąsiedztwie zbiornika. Karmienie flubenolem 5% w pokarmie zmiksowanym z B5 niszczy robaki jelit, ale ponowna infekcja jest możliwa kiedy ryba podniesie jajo z dna akwarium.

Dozowanie 1
Na każde 100 litrów wody zbiornika. 200mg flubenolu 5% wsyp do małego szklanego naczynia (nie używaj plastiku) i dodaj 5ml acetonu lub DSMO. Po wstrząsaniu przez kilka minut rozprowadź mętną zawiesinę po powierzchni wody. Po pięciu do ośmiu dni zacznij usuwać lekarstwo poprzez podmianę wody. Woda może stać się lekko mętna. Napowietrzaj wodę intensywnie podczas kuracji. Przerost bakterii może nastąpić w wielu warunkach, przypadkach powodując mętność i objawy wyczerpania tlenu wśród ryb. Bezzwłocznie konieczna jest wymiana większej części wody.
Dozowanie2
Dodaj 100mg flubenolu5% do 100g pokarmu zmiksowanego z B5. Podawaj pięć razy co drugi dzień. W tych dniach karm dietetycznie tylko raz regularnie. Monitoring mikroskopowy leczenia nie ujawni żadnych rezultatów przez 10 dni, ale po tym czasie robaki zaczynają umierać. To jest spowodowane ponieważ flubenol 5% blokuje pożywkę dla jelit, a zatem pasożyty umierają z głodu. Potrzebne jest 8 dni dla leczenia pasożytów skrzeli, lub do Oxyurida około 10 dni a do Capillaria około 15 dni. W pasożytach żeńskich jakkolwiek , zniszczenie ścianek jaj może być widziane w drugim dniu terapii. Wyglądają one na zniekształcone i rozerwanie po wydaleniu. Dlatego jaj pasożytów nie widać w kale i w skrzelach po trzecim dniu leczenia.
www.versaquatics.com/Treatment_and_Methodology.htm"

Zrodlo http://www.discus.org.pl/forumsm/ind...d=335;start=15

Tabletki flubenol -

"A więc kolejne doświadczenie. W zasadzie stosowane są dwie metody leczenia tym specyfikiem:

1. Metoda preferowana w Polsce:
Czystą postać flubendazolu (jednorazowa dawka winna wynosić 50mg/100 l. wody), z uwagi na powolną zdolność rozpuszczania w wodzie, akwaryści rozpuszczają przeważnie w 10 ml acetonu. Uzyskany roztwór rozcieńczany jest następnie w jednym litrze wody. Uzyskaną w ten sposób mieszaninę wprowadza się do 100 litrów wody. Po 3 dniach następuje podmiana 50% wody i wprowadza się kolejne 50 mg flubendazolu. Z chwilą rozpoczęcia kąpieli długotrwałej, którą prowadzimy przez 7 – 8 dni, należy zacząć silnie przewietrzać wodę. Jest to zabieg niezbędny, gdyż zawarty w mieszaninie aceton może wywołać zakwit bakteryjny. Po kuracji następuje przerwa wynosząca 7 dni i zabieg, w opisany sposób powtarza się. Niektórzy akwaryści stosują po kolejnych 7 dniach przerwy trzecią turę leczenia.

2. Metoda preferowana w USA i Anglii.
Zwolennikiem takiego rozwiązania jest między innymi Jack Wattley. Jego metoda polega na wprowadzeniu 50mg czystego flubendazolu, rozpuszczonego w wyżej opisany sposób, do każdych 100 litrów wody znajdujących się w zbiorniku. Po upływie każdej doby wymieniane jest 50% pojemności zbiornika, po czym, co drugi dzień wprowadza się kolejne 50mg flubendazolu. Zabieg powinien trwać 21 dni. Jednocześnie ryby otrzymują w tym czasie „per os”, niewielkie dobowe ilości omawianej substancji w karmie. Jest to około 5 – 6mg związku, domieszanego do 100g pokarmu. Wspomnianą dawkę dzieli się na 3 porcje i co 8 godzin podaje dyskowcom. ( 3 x 8 godzin = 1 doba)."

Zrodlo http://www.klub-pkmd.pl/index.php?na...iewtopic&t=871



Szablon by Sliffka (© samochody do tuningu)