samochody do tuningu

Prawdziwa historia Kota w Butach czy jakoś tak.... Czasem aż człowiekowi żal, że ludzie tak się silą na żarty, i im nie wychodzi... chyba małpowanie nie jest tu kluczem do sukcesu.


Europa naśladuje Shreka

Kiedyś Edward Dziewoński z kabaretu Dudek wygłosił pieprzny felietonik, w którym jak refren powracało pytanie: ?Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze??

Mam wrażenie, że od kilku lat nad tym problemem głowią się twórcy filmów animowanych na Starym Kontynencie. Biorą na warsztat klasyczne teksty i przerabiają tak, aby odpowiadały wrażliwości współczesnego widza przyzwyczajonego do ironicznej gry z tradycją, zabawy konwencjami i pikantnych żartów. Eksperymenty kończą się najczęściej naśladownictwem przygód Shreka i jego wygadanego przyjaciela Osła. Jednak sukcesu antybajki studia DreamWorks nie udaje się powtórzyć.

Do kin weszła właśnie ?Prawdziwa historia Kota w Butach?, francuska produkcja zrealizowana za pomocą trójwymiarowej animacji. Bajkę Charles?a Perrault o kocie pomagającym biednemu młynarczykowi zdobyć miłość i majątek twórcy przyozdobili kolażem rozmaitych motywów. W filmie odnajdziemy odwołania do świata popkultury, komedii dell?arte, teatru absurdu, opery i cyrku. Tak jak w ?Shreku? pojawia się również ogr, choć zamiast zielonej bulwy jest podobny do monstrum doktora Frankensteina. W tym galimatiasie artystycznych tropów zabrakło najważniejszego ? sensu i wyczucia proporcji.



Zawiodła konstrukcja baśniowej opowieści, w której nie udało się połączyć różnych konwencji w spójną całość ? tak aby forma nie zdominowała treści. Na tym m.in. polegał fenomen ?Shreka?. Film przypominał zmyślną łamigłówkę, na którą składały się cytaty z klasycznych baśni, kina, muzycznych przebojów i popularnych programów telewizyjnych. Można go było odczytać na wiele sposobów i świetnie się przy tym bawić. ?Shrek? kpił z fabularnych schematów opowiastki dla dzieci, a zarazem okazywał się przypowieścią o potrzebie akceptacji samego siebie i przenikliwą satyrą na mechanizmy rządzące show-biznesem. Dokonał przełomu. Odświeżał bajkową tradycję, płynnie przekładając ją na język kultury popularnej, który świetnie rozumie młode pokolenie.

W Europie nie potrafią dokonać tej trudnej sztuki. Przykładów jest sporo. W 2007 roku Hiszpanie postanowili zażartować z powieści Cervantesa i przedstawić losy błędnego rycerza jako bajkę opowiadaną z punktu widzenia osiołka, na którym jeździł Sancho Pansa. Efekt tego mariażu był żałosny. Chaotyczna fabuła, kloaczne żarty i poczucie, że na Półwyspie Iberyjskim bezmyślnie kopiują perypetie zielonego ogra, skoro i tu, i tam jednym z głównych bohaterów jest wygadany Osioł.

Głębszego sensu nie miało także przerabianie przez Hiszpanów przypowieści o ?Arce Noego? (2007) na animowaną historyjkę. Dzieci mogły się z niej np. dowiedzieć, że Biblia została pomyślana w niebie jako bestseller. Aby się dobrze sprzedała, potrzebny był spektakularny event... czyli potop.

W niemieckiej, animowanej komputerowo ?Lissi na lodzie? (2007) fabuła o głupiutkiej cesarzowej była jedynie pretekstem do grubych żartów. Lissi strofowała m.in. ukochanego cesarza Franza, by ?nie walił tak mocno konia, bo skręci nadgarstek?...

Takie unowocześnianie bajek i klasyki wypacza rewolucję zapoczątkowaną przez ?Shreka?. Dowcipy ? często płaskie ? i zabawa formą stają się celem samym w sobie, a nie kluczem do powiedzenia czegoś ważnego o współczesnym świecie. Europejczycy nie powinni jednak ustawać w swych wysiłkach. Jak mówił Dudek Dziewoński: ?Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce, że tyle jeszcze jest do spieprzenia!?. I pewnie będzie więcej.


źródło: http://www.rp.pl/artykul/2,343210_Europ ... reka_.html

" />
"> Ale na jakiej podstawie twierdzić że Biblia jest jedynym klejnotem prawdy w morzu kłamstwa?

To widac od razu.


">Jaki masz dowód inny niz to że w nią wierzysz. Zresztą tęż nie w całą.

Wierze w cala.
Bez zastrzezen.



">Większość chrześcijan ie wierzy dosłownie że świat został stworzony w 7dni 6000 lat temu.

To jest problem tej wiekszosci, ktora podaza szeroka brama, ktora wiedzie do zatracenia.
Prawda nie jest dla "wiekszosci", tylko dla wybranych.
Owszem, Prawda jest dla wszystkich ze wzgledu na powolanie!
Kazdy jest powolany do uwierzenia w Prawde.
Wiekszosc jednak nie wierzy.
Wiekszosc krzyczala za Barabaszem.
Bo nie poznali Prawdy.

Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!



">Jeszcze 200 lat temu była to powszechna opinia, ale runęła pod ciężarem dowodów i dziś jest uważana za alegorię czyli bajkę z morałem.

Jakich "dowodow"?
Przeciez nie ma ani jednego!
To jest proba Wiary.
Z powodu propagandy sluzacej walce ze Slowem wielu dzisiaj stracilo Wiare.
Nie ma zadnych "dowodow" na "miliardy lat" istnienia swiata.


">(nie liczę kuriozalnych kreacjonistów w typie Giertycha)

Ja tez jestem kolejnym takim "kuriozalnym" kreacjonista.


">Dlaczego więc historia Mojżesza nie miałaby być taką samą bajką?

Tu wlasnie masz odpowiedz:
Po to opowiada sie historie "naukowe" o "miliardach" lat, by podwazyc Wiare ludzi.
To jest walka z Bogiem, z Jego Slowem.
To nic innego!
Szatan jest przebiegly.
Kto da sie przekonac do "miliardow lat", ten latwo zwatpi w cala reszte zapisana w Slowie Boga.
Lecz "miliardy lat" to tylko klamliwa propaganda naszego czasu (czasu drugiego Egiptu i Babilonu Wielkiego)


">Dlatego bardziej można wierzyć kamieniom niz słowom.

Czy wiec uwierzysz kamieniom, gdy uslyszysz jak mowia?!
Pan Jezus objawil:

Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą.

Tu nie ma zadnej "przenosni"!
Gdy swiat pograzy sie zupelnie w niewierze i zwatpieniu w Slowo Boze i gdy zamkna usta Jego wyznawcom, wtedy przemowia kamienie.
I uslysza, jak kamienie beda swiadczyc o Bogu.
Ciekawe w co wtedy uwierza?!
Czy w to, ze "zwariowali i halucynuja"?
Czy raczej w to, ze po raz kolejny wypelnilo sie Slowo Boze i ze ponownie wypelnilo sie DOSLOWNIE, a nie "jakos inaczej"?

Pan Jezus zmartwychwstal DOSLOWNIE, a nie "w przenosni"!
Biblia jest (przede wszystkim) DOSLOWNA.


Bog mowi WPROST.
Nie jest On "zlosliwym szaradzista"- mowi WPROST.
Tak, tak; nie nie.
Tak, jak bylo, tak jak jest i tak jak bedzie.
Doslownie, nie na niby!

Biada mieszkańcom ziemi! Będą krwawe wojny i nędza, pomory i zaraźliwe choroby, będą spadały przerażające grady zwierząt, pioruny, które będą wstrząsać miastami, trzęsienia ziemi, pochłaniające całe kraje. Będą się rozlegać głosy w powietrzu, ludzie będą bić głową o mur, wzywając śmierci a śmierć przysporzy im jeszcze cierpienia. Krew będzie płynąć zewsząd
(Objawienie Matki Bozej z La Salette.)

To jest przyszlosc swiata.
Z powodu niewiary w Slowo Boze sie to stanie!
Juz niebawem.
I z powodu wiary w klamstwo i klamcom.
Z powodu nierozpoznania Prawdy.
I z powodu pojscia za klamcami, wilkami w owczych skorach.


">Wiarygodności słowom może dodać mnogość niezależnych źródeł. jeśli 2 nie kontaktujących się ze sobą obserwatorów opisze to samo zjawisko można założyć że jest to prawda, bo niemożliwe żeby obaj skłamali zgodnie.

Dwoch "obserwatorow" !
W Fatimie, trzynastego pazdziernika 1917 roku bylo kilkadziesiat tysiecy "obserwatorow".
A przeciez moge sie zalozyc, ze im nie wierzysz!
Pomylilem sie?
Czemu wiec klamiesz i piszesz, ze uwierzysz Dwom Swiadkom?
Jesli nie wierzysz tysiacom, to jakze uwierzysz dwom ?!



">O exodusie Izraelitów mówi tyko jedno źródło. Nie ma dowodów materialnych. Gdyby na dnie Morza Czerwonego znaleziono zatopione rydwany sprawa wyglądała by zupełnie inaczej.

Rydwany byly (chyba, nie jestem znawca) z zelaza i z drewna.
Czy drewno i zelazo moga przetrwac kilka tysiecy lat pod dnem morza?
A jak znalezc dokladne miejsce, gdzie rydwany faraona zostaly zatopione przez morze?
A zreszta, nawet gdyby "cos-tam wykopano"- znalazlyby sie cale rzesze "uczonych" zaciekle dowodzacych, ze "to nie moze byc to".
Skoro potrafia dowodzic, ze "Bog sie pomylil, albo klamie" w Swoim Slowie, gdy mowi o tysiacach lat istnienia swiata, i siedmiu dniach Poczatku, to potrafiliby dowodzic takze i innych klamstw.
Czyz w komunizmie, w PRL-u nie bylo profesorow dowodzacych "wyzszosci ekonomii komunizmu nad ekonomia kapitalistyczna"?
Czlowiek potrafi wszystko "udowodnic"!
Jesli bardzo sie zaprze i zawezmie.


">Jednak dostępne obecnie dowody wskazują że należy tą historię włożyć między bajki.

A historie o potopie?
Jest ona w wielu kulturach.
"Przypadkowo"?
Opowiesci o potopie sa znane ludzkosci od dawna.
Znieksztalcone, wypaczone, poprzekrecane, rozne.
Ale majace wspolny motyw.
Ogolnie mowiac taki, ze "byl wielki potop".
Dlaczego wiec te historie wkladasz miedzy bajki?
Przeciez mowiles o dwoch "obserwatorach"!

Biblia-to jest Prawdziwa Opowiesc.
Prosta, a nie wykrzywiona.
I to jest wlasnie Cud !



Szablon by Sliffka (© samochody do tuningu)