samochody do tuningu

Hej,
W tej części do której kumple mieli klucze była tylko archeologia. Wyglądało jakby nie ruszane skrzynie leżały od wojny Ale na pewno mogą tam (i nie tylko tam) być różności. Parę lat temu np. "znalazły" się płyty nagrobne biskupów z katedry poznańskiej czy też tzw. "skarb Priama" z wykopalisk Schliemanna w Troji.
Zresztą... zupełnie niedawno okazało się, że w naszych zbiorach znajduje się "Berlinka" i że nasz wspaniały rząd oddaje ją Szkopom ZA DARMO! . Ani słowa o naszych stratach wojennych! tfu!
Pozdr.
Krzysztof

Ja bardzo chętnie wybiorę się na wspólne (forumowiczów z okolicy Wroca), grupowe wyjście na wystawę złotek zwłaszcza, że bardzo fajnie było ostatnio na wystawie ilustracji we wrocławskim Arsenale, i, że do tej pory oglądałam te zabytki tylko na obrazku (znacie to słynne zdjęcie żony Schliemmana, ubranej w tą biżuterię? Właśnie to zdjęcie kojarzy mi się, jako pierwsze przy słowach "skarb Priama") Zdaje się, że nawet jak byłam w muzeum pergamońskim w Berlinie to tzw."skarbu Priama"nie było wystawionego. Pamiętam ołtarz (a raczej jego rekonstrukcję), pamiętam Bramę Isztar (tez w większości rekonstrukcja), i trochę egipskich drobiazgów, ale skarbu Troi nie pamiętam, żeby wystawiano. To było juz kilka la temu.
Tak więc czekam na tą, niezwykłą okazję i mam nadziej, że zbierze się grupa forumowiczów z Wroca? Oby termin był znośny, a nie jakiś zbierzeny z egzaminami czy czymś takim. :/
poz
tal

Wystawa "Troja - sen Henryka Schliemanna" prezentuje po raz pierwszy w Polsce zabytki z Museum fuer Vor- und Fruehgeschichte w Berlinie. Wystawa, która jest ukoronowaniem Roku Polsko-Niemieckiego trwającego od maja 2005 roku, obejmuje eksponaty, które odkrył Niemiec Heinrich Schliemann podczas poszukiwań archeologicznych na północno-wschodnim wybrzeżu Turcji pod koniec XIX wieku. [..] Zdaniem organizatorów główną atrakcją wystawy jest kilka sztuk jedynych replik biżuterii pochodzącej ze "Skarbu Priama". Kopie wykonane są z pozłacanego srebra. Skarb należący do króla Troi, Priama liczył 8833 przedmiotów ze złota i srebra, elektronu i miedzi.



Oryginał "Skarbu Priama" Schliemann podarował Muzeum Starożytności w Berlinie, skąd w 1945 roku wywiozła go armia sowiecka. Przez 40 lat uznawano skarb za zaginiony. Od 1994 roku wiadomo, że "Skarb Priama" leży w magazynach Muzeum im. A. Puszkina w Moskwie. O prawo do niego spierają się Rosja, Niemcy i Turcja. Oprócz biżuterii na wystawie można oglądać kopię pośmiertnej maski zwanej maską Agamemnona, ceramiczne naczynia o nietypowych, tzw. antropomorficznych kształtach przypominających ludzkie sylwetki, a także figurki bóstw oraz narzędzia i broń wykonane z krzemienia, kamienia, brązu i żelaza. Ponadto ekspozycja obejmuje zabytki, które trafiły po wojnie do Państwowego Muzeum Archeologicznego ze zbiorów polskiego archeologa Erazma Majewskiego. Są to kopie i oryginały fragmentów naczyń trojańskich. Dwie gabloty prezentują także prasę polską z XIX wieku opisującą wykopaliska w Troi.



Dla dzieci, które przyjdą na wystawę, przygotowano drewnianą replikę konia trojańskiego i warsztaty złotnicze.

Wystawa w Państwowym Muzeum Archeologicznym będzie czynna do 14 czerwca 2006 roku. Potem eksponaty będą prezentowane także w Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu.


07 kwietnia 2009
Goci z Hrubieszowa


Pierwsza stolica europejska Gotów znajdowała się w kotlinie Hrubieszowskiej i została przez nich założona w II wieku po Chrystusie. Było to jedyne miejsce, w którym przebywali tak długo, aż do V wieku naszej ery. Zostały po nich bardzo specyficzne groby, ceramika, naszyjniki i genialnej jakości przedmioty z metalu. Zabytki tak wyjątkowe, że muzeum narodowe w Berlinie zaproponowało wymianę – na potrzeby wystawy czasowej – skarbów Priama na te właśnie obiekty w ramach współpracy z powiatowym muzeum w Hrubieszowie. To pierwszy chyba przypadek, aby cokolwiek z muzeum narodowego tej rangi, gdziekolwiek w Europie, trafić miało do instytucji powiatowej.

Żyzne ziemie powiatu hrubieszowskiego przyciągały już wcześniejsze ludy. Odnalezione ślady są nawet sprzed 4000 tysięcy lat. Piramidy polskie, czyli bardzo długie ale poziome, nie pionowe – jak w Egipcie, grobowce dla jednego władcy. Malowana ceramika, biżuteria, dowody handlu ze światem starożytnym, to wszystko skarby ziemi hrubieszowskiej. Jak mówią archeolodzy: tutaj, gdziekolwiek człowiek wbije łopatę, tam zaraz coś znajdzie.

Oglądałem to wszystko w dziwnym zdumieniu. Nic o tym nie wiemy, nie promujemy jednego z najbardziej chyba niezwykłych miejsc w Polsce. Małe miasteczko pełne magii. Tu urodził się Bolesław Prus, żył i mieszkał przez lata Bolesław Leśmian. To tu założył pierwszą kolonię z wolnymi chłopami Stanisław Staszic. Lokalni malarze prymitywiści, matematycy i wynalazcy żydowskiego pochodzenia – to wszystko jest w Hrubieszowie. Doprawdy czasami pieniądze leżą na ulicy, a ściślej w ziemi! Z Hrubieszowa poza tym blisko do Tomaszowa i Zamościa, ale to już temat na całkiem inną opowieść.


Dzięki Kuczman za link
http://palikot.blog.onet....6143,index.html

Starożytni Grecy (później Rzymianie) uważali, że wojna trojańska to wydarzenie prawdziwe. Dzisiaj są zwolennicy i przeciwnicy takiego poglądu - podzielam zdanie tych drugich.
Jest kilka bardzo ogólnych faktów, które dowodzą, że nie wszystko w "Iliadzie" (co dotyczy Troi) jest wyssane z palca np. jej położenie blisko Hellespontu, gdzie rzeczywiście było duże bogate miasto, które też zostało doszczętnie zniszczone.
Frank Calvert i Heinrich Schliemann, kierując się opisami Homera zlokalizowali rzekomą Troję na wzgórzu Hisarlik w północno-zachodnim Anatolii, gdzie Schliemann w 1870 r. rozpoczął wykopaliska na dużą skalę. W miejscu tym znaleziono pozostałości aż dziewięciu miast zakładanych jedno na drugim. W jednej z najniższych warstw, Niemiec odkopał kilka tysięcy przedmiotów ze złota, srebra i miedzi - tzw. „skarb Priama”
O wiarygodności homeryckiego przekazu mają świadczyć wykopaliska przeprowadzone przez Schliemanna w samej Grecji, gdzie odkopał achajskie zabytki w Mykenach, Tyrynsie i Orchomenos.
Jednak już Tukidydes historyk z Aten, który zasłynął z obiektywizmu i krytycznego podejście do źródeł, prekursor naukowego sposobu przedstawiania historii. - zarzucał Homerowi zbytnie fantazjowanie.

Kim byli Trojanie?
Amerykański archeolog Carl Blegen i w/w Schliemann uważali, że byli Grekami. Dziś przeważa pogląd, że byli oni obok Hetytów częścią jednego z indoeuropejskich ludów, żyjących wówczas w rejonie Azji Mniejszej. Dla Hetytów Troja to Wilusa. Hetyckie inskrypcje wspominają o leżącym na zachodzie zamożnym królestwie Wilusa, które na początku XIII w. p.n.e. zawarło z nimi traktat, stając się wasalem ich imperium.

Joachim Latacz, profesor filologii greckiej ( zwolennik tezy, że Homer opierał się na faktach historycznych), twierdzi że:" w XIII w. p.n.e. mieszkańcy Grecji zwali najpewniej Troję Wilios, a zmiany w języku greckim doprowadziły do jej przekształcenia w używane przez żyjącego w VIII w. p.n.e. Homera Ilios i Ilion."

Achajowie ( Mykeńczycy) w XIII w. p.n.e. znani byli innym ludom jako morscy rabusie. Hetyckie kroniki wspominają o ludzie Ahhiyawa, który atakował wybrzeże Azji Mniejszej i Cypr. Ślad achajskich najazdów pojawia się u Homera, gdy Achilles chwali się Odyseuszowi, że złupił 23 miasta. Nie wykluczone jest zatem, że to Mykeńczycy splądrowali oraz zniszczyli Troję w jednej z łupieżczych wypraw. Nie można też wykluczyć trzęsienia ziemi, gdyż jest to rejon aktywny sejsmicznie. Autor "Iliady" wykorzystał w swoim poemacie niektóre fakty historyczne co nie oznacza, że wojna trojańska miała miejsce. Osobiście uważam, że "Iliada" to literacka fikcja, której bliżej do mitologii jak do kroniki historycznej.

Pozdrawiam

Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne (plac Wolności 14)

Katarzyna Rakowska 2007-05-18, ostatnia aktualizacja 2007-05-18 09:55


Muzeum przy pl. Wolności posiada w kolekcji ponad 200 tys. eksponatów, co stawia je w rzędzie największych muzeów w Polsce

Muzeum Archeologiczno-Etnograficzne - jak sama nazwa wskazuje - gromadzi eksponaty z zakresu archeologii, etnografii i numizmatyki. Te pierwsze pochodzą głównie z wykopalisk prowadzonych w centralnej Polsce, Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, na Kujawach i Pomorzu.

Na uwagę zasługują znaleziska sprzed 6-7 tys. lat, a wśród nich m.in. pierwsze w Europie wyroby z miedzi. Ale największe zainteresowanie wzbudza zapewne wystawa obiektów znalezionych w XIX wieku w starożytnej Troi i przywiezionych do Łodzi z muzeum w Berlinie.
Wydobył je niemiecki kupiec Henryk Schliemann, którego umysłem zawładnęła legenda Ilionu utrwalona w eposie Homera. Kiedy w 1873 r. ten archeolog amator natrafił na kamienną skrzynię z 8833 złotymi i srebrnymi przedmiotami (naczyniami i ozdobami), nazwał ją "skarbem Priama", uznając, że natrafił na pałac trojańskiego króla. W rzeczywistości wykopane eksponaty były o 600 lat starsze niż te pochodzące z okresu opisanego przez Homera.
Na wystawie można oglądać jedynie repliki pochodzących z niego złotych i srebrnych pierścieni, naszyjników, kolczyków i bransolet. To dlatego, że oryginały zostały rozgrabione w czasie II wojny światowej. Ręcznie wykonane kopie dają jednak wyobrażenie, jak bogata i skomplikowana była trojańska biżuteria, złożona niekiedy z tysiąca drobnych elementów.

Dziewięćdziesiąt procent eksponatów to oryginały.
Pozwalają one odtworzyć życie codzienne i religijne mieszkańców zaginionego miasta. Do najstarszych należą ręcznie lepione ceramiczne naczynia. Wiele z nich ma pokrywki z wymodelowanymi ludzkimi twarzami.
Zobaczyć można amfory z uszami o wolutowych zakończeniach, wisiorki, idole falliczne, formy odlewnicze oraz wrzeciona i ciężarki tkackie świadczące o tym, jak ważne (zwłaszcza w Trojach VI i VII) było wytwarzanie tkanin.
Najmłodsze - z 100-400 r. p.n.e. - są figurki terakotowe, lampki oliwne i naczynia glazurowane.

Zbiory etnograficzne muzeum pochodzą z różnych regionów Polski. Odzwierciedlają codzienną pracę, życie i sztukę ludności wiejskiej.

Prawdziwe rarytasy można znaleźć w gabinecie numizmatycznym. Zwiedzający zobaczyć mogą m.in. najstarszy banknot świata, który używany był w Chinach w drugiej połowie XIV wieku. Przyjrzą się też najstarszym monetom polskim z czasów Bolesława Chrobrego i Mieszka II. A specjalnie z okazji Nocy Muzeów każdy gość będzie mógł własnoręcznie wybić sobie pamiątkową monetę.

W muzeum istnieje też jedyny w Polsce dział widowisk lalkowych. Wśród siedmiu tysięcy obiektów znajdują się marionetki, pacynki, drewniane pajacyki, lalki z przedstawień teatralnych z różnych okresów. A tej wyjątkowej nocy będzie można zobaczyć figurkę Misia Uszatka i jego pokoik, w którym zasypiał, sygnalizując dzieciom oglądającym dobranockę, że "pora na dobranoc".

Wystawy:

- stała wystawa numizmatyczna "Pieniądz na ziemiach polskich"

- stała wystawa etnograficzna "Szare jak ziemia, barwne jak pamięć"

- wystawa czasowa "Troja. Sen Henryka Schliemanna" ze zbiorów Museum fĂźr Vor-und FrĂźhgeschichte w Berlinie

Dodatkowe atrakcje:

- pokaz wytwarzania narzędzi z krzemienia używanych w epoce kamienia

- bicie okolicznościowej pamiątkowej monetki

- mała wystawa, na której prezentowane będą: Miś Uszatek i jego pokoik z popularnej dobranocki oraz lalka Gagatek z przedstawienia w Krakowie w Teatrze "Groteska", animowana przez Romana Polańskiego w latach 50.

- o godz. 22.30 spektakl Teatru Officium "Duchy muzeum" inspirowany II częścią Mickiewiczowskich "Dziadów", a po nim pokaz sztucznych ogni z dachu instytucji


ŹRÓDŁO :http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,4141491.html



Szablon by Sliffka (© samochody do tuningu)