samochody do tuningu

Urząd skarbowy sprawdzi serwisy aukcyjne. Z analiz przeprowadzonych w ostatnich latach przez Fiskus, wynika ,że najwiecej przestepst podatkowych dokonywanych jest za pośrednictwem internetu. Ministerstwo finansów zapowiada kontrolę sposobu sprzedaży na aukcjach internetowych. Chodzi głównie o portale, w których udział w licytacji jest odpłatny. Aby wziąść udział w takiej licytacji należy wykupić (na portalu) punkty, którymi następnie podbija się cenę. Kontraola ma wykazać czy taki sposób sprzedaży nie ma formy nielegalnego hazaredu internetowego.


Dopóki ta gówniarzeria i idioci mają kase i dają ja z siebie wyciągnać to nie mam nic przeciwko :E Bo nie raz ceny na moich licytacjach mnie zaskakiwały (in plus) :cool:

jako porządny obywatel powinieneś nadmiar gotówki uzyskanej w ten sposób na aukcjach oddać do urzędu skarbowego.

Ja nie wiem po co tyle postow jest napisane jak sprawa jest prosta jak du... :)

Nie byla to aukcja tylko kup teraz i wykreci sie bledem. W przypadku licytacji nie ma takiej mozliwosci. Kazdy sad uzna to za pomylke.

Chcesz sie sadzic? Idz zaloz sprawe zaplac 200 albo 250zl Wadium. Sprawa bedzie prowadzona w miejscie gdzie zameldowany jest wlasciciel albo w miejscu gdzie zarejestrowana jest glowna siedziba firmy. Bedziesz musial jezdzic na rozprawy... pytanie tylko ile km ;)

Sprawa skonczy sie tym ze sad uzna blad przy wystawianiu i tutaj bedzie zalezec kto zaplaci za proces. Albo po polowie zaplacicie albo pozywajacy calosc.

Ciekaw jestem ile tutaj osob pewnych swoich racji w ogole bylo w sadzie bo z tego co widze to nikt. Z prawa tez nie znacie a wypowiadacie sie jak adwokaci.

W przypadku lodzi i jeepa byla to aukcja. Zreszta link byl podawany wyzej do tego jak takie sprawy byly zalatwiane sadownie i tylko potwierdza to co Gordon napisal.

W przypadku jakby sie deklarowal ze byl na wakacjach w honolulu to by musial bilet pokazac albo umowe z biurem podrozy. Akurat to z biletami to jest glownie sprawa z urzedem skarbowym jak ktos sobie wycieczkie na firme bierze... najlepiej wtedy zeby jakies targi byly tam i miec bilet kupiony zeby miec podkladke


Niedziela, 2 marca 2003, 15:40

Lublin: Sprzedam lokomotywę
Kłopotów PKP ciąg dalszy. Na Lubelszczyźnie fiskus szykuje się do licytacji lokomotyw, oczywiście jeśli PKP nie spłaci swoich długów, które powstały jeszcze przed restrukturyzacją. Cena lokomotyw na razie jest tajemnicą.



90 lokomotyw Urząd Skarbowy w Lublinie zajął jeszcze w 1991 roku. Jednak lokomotywy nadal jeżdżą, bo - jak mówi Krzysztof Chodkowski, naczelnik tamtejszego zakładu taboru PKP - ich zajętość polega jedynie na tym, że nie można ich sprzedać.

Owszem lokomotyw nie może sprzedać PKP, ale może to zrobić urząd skarbowy, bo jak wyjaśnia Robert Sienkiel, naczelny skarbówki, długi PKP podlegają egzekucji; jeszcze się nie przedawniły.

Lokomotyw nie może jednak wykupić lubelski zakład. My nie jesteśmy stroną, my je tylko użytkujemy. Właścicielem jest PKP S.A. – tłumaczy Krzysztof Chodkowski.

Ale czy Warszawa zapłaci? Wśród lubelskich kolejarzy rośnie niepokój, dla nich sprzedaż lokomotyw oznacza zwolnienia.
tutajpoczkategori


macq w tym, do czego podales linka, nie ma nic o braku Po pierwsze to musisz miec mega-szczescie zeby trafic na licytacje Simsonka - marzenia scietej glowy. Po drugie, jezeli jest "co lepszego" to w pierwszej kolejnosci obstawiaja sie swoimi ludzmi - znajomymi itd - wiadomo, "reka reke myje"

Miniś, bez przesady, to nie sa ludzie, ktorzy takie sprzety kupuja, jak ktorys na wyzszym stanowisku bylby zainteresowany, to czuje, ze nawet nie byloby ogloszenia o przetargu, lub wywieszony w niewidocznym miejscu. U mnie w miescie w jakies 1,5 roku temu byl mercedes c-klasa, wtedy wart jakies 14tys. poszedl z tego co wiem za chyba 9, bo byl tylko 1 licytujacy! i to byly wlasciciel ;p bylem na tym parkingu co on stal i bylo takie strae audi 100. to na obu samochodach byly nalepki "zajete przez urzad skarbowy" (na drzwiach, zeby nie otwierac) i pozniej normalnie ten merc byl zarejestrowany, a audi to po nim stalo jeszcze z rok, teraz nie wiem czy jeszcze jest ;p
trafialy tez tam rozne, wski, ogary, cezety, ale to szlo do pociecia (bo koles mial zlom)

Jeśli chodzi o działalność gospodarczą stowarzyszenia, to nie problem, że jej nie ma teraz, bo w każdej chwili można statut zmienić i takową dopisać. Problem jest z tym, że to kosztuje na dzien dobry przy rejestracji, no i później koszty ksiągowości trzeba ponosić.

Bardzo dobrym pomysłem byłoby urządzenie licytacji miniaturek pomnika, o których pisał Lookas.

Jeśli chodzi o ten sklepik, to w koncepcja mogłaby być oparta na takiej zasadzie, że prowadziłby on sprzedaż i następnie dokonywał darowizny na rzecz stowarzyszenia. Trzeba by sprawdzić to podatkowo, czy ktoś tam się nie doczepi, że to jakieś przerzucanie dochodów, itd. bo urzędy skarbowe czasem lubią takie zabawy. Tylko o to speca od podatków trzeba zapytać, którym ja nie jestem.


Pijak za kierownicą straci samochód

Na Pomorzu zapadł prawdopodobnie pierwszy wyrok nakazujący licytację auta za jazdę po pijanemu. O konfiskacie volkswagena polo zdecydował Sąd Rejonowy w Bytowie.
Decyzja, że Mirosław B. traci auto, poprzedzona była wcześniejszymi interwencjami policji.

- Trzy razy zatrzymywali tego mężczyznę za jazdę po pijanemu i miarka się przebrała - mówi rzecznik bytowskiej policji Roman Krakowiak.

W rezultacie do sądu trafił wniosek prokuratury, żeby samochód, jako narzędzie przestępstwa, uległ przepadkowi na rzecz skarbu państwa. Kilka dni temu Sąd Rejonowy w Bytowie zgodził się z tym i orzekł konfiskatę auta. Samochód zostanie niebawem zlicytowany przez urząd skarbowy. Szacunkowa wartość to 3 tys. zł.

Źródło: gazeta.pl



Szablon by Sliffka (© samochody do tuningu)