samochody do tuningu

Nawrót - lamblie :-( Co mam zrobić??
Witajcie,
A już się wydawało, że jest tak dobrze.
Nie chcę się zbytnio rozpisywać, dlatego poniżej nasza historia w
ogromnym skrócie:
Problemy u mojej córeczki (obecnie 3 latka) zaczęły się kilka m-cy
po jej urodzeniu (brzuszne, skórne). Różni lekarze zgodnie orzekali
azs, skaza białkowa i leczenie objawowe. A ja szukałam i szukałam i
dzięki temu forum znalazłam główne źródło naszych problemów - w
wieku 7mcy zdiagnozowano nam w labie w W-wie lamblie i candida. Od
tego czasu ciągłe działania zmierzające do poprawy jej stanu
zdrowia. Karolinka po przeleczeniu (furazolidon, balsam, zioła ojca
grzegorza, vernicadis) i dłuższym pobycie na diecie bezglutenowej
zaczęła przybierać na wadze, nastąpiła ogromna poprawa stanu skóry.
Do września tego roku wszystko było super. Niestety od kiedy
Karolinka poszła do przedszkola wszystko zaczęło wracać. Nie było
tygodnia żeby nie była chora. Praktycznie ciągły katar i kaszel,
dziecko zrobiło się nerwowe(wszystko to łączyłam z nową sytuacją).
Jednak, gdy Karolina zaczęła niespokojnie sypiać (kaszel potrafił ją
męczyć ok. godziny) postanowiłam zrobić powtórne badania. Właśnie
dzisiaj odebrałam wyniki (tutejszy lab, test elisa) - lamblie
dodatni. Byłam u lekarki (pediatra, homeopata), która już kilka razy
nam pomogła. No i mam problem, ponieważ zaleciła Karolinie (tylko
jej) podawanie leku flagyl. Co sądzicie na temat tego leku?? Dodam,
że jestem w 6 m-cu ciąży i w ogromnej kropce co mam zrobić ze sobą i
resztą rodziny?? Raz jeszcze liczę na Waszą pomoc. Pozdrawiam
Gosia

naprawde polecam tym ktorzy probowali wszystkiego
Witam jestem mama 2,5 letniej julki .Mała od 3 miesiaca ma wykryta skaze
bialkowa, pozniej dolaczyla alergia na pylki ,kurz proszki ,i na inne
pokarmy.Kupujac masci (przestudiowalam wszystkie zarowno ziolowe ,sterydowe
,natluszczajace drogie tanie ,robione na bazie haskobazy )probowalam
wszystkiego,zero efektu długie leczenie ,powracalo wszystko po gora 4 dniach
.Skora corki byla sucha na nadgarstkach,zgieciach raczek ,nozek miala
strupy,cale cialo podrapane ,normalnie masakra. to utrudnialo corce
normalne spanie a nie tylko jej ale takze nam rodzicom ,kazda mama malego
skazowca z azs wie co to za meczarnia.Niedawno przez przypadek znalazlam masc
na azs.Niestety ta masc nie ma podanego skladu przynajmniej w calosci jest
tam piec skladnikow masc jest na bazie chinskich ziol .Tyle udalo mi sie
wyczytac jest sprzedawana na podobnych aukcjach jak allegro w Niemczech .ale
wracajac do tematu .Wiadomo ,ze niedowierzajac ogladajac zdjecia na aukcji
dziecka i zapewnien mamy ze ten krem tak dziala , poniewaz pomyslalam ze to
jedna wielka sciema postanowilam jedna k kupic ja,wsumie droga ale jak ma
pomoc smarowalam corke tym kremem skore na wysuszone miejsca dwa razy
dziennie tylko przez dwa dnie a pisalo ze trzeba przez 8 po 3 razy .Po dwoch
dniach skora byla wstanie idealnym i jestem w szoku ze ten krem dziala
,narazie nie smaruje niczym od ponad 2 tygodni zero masci natluszczajacymch
nic,tego kremu narazie tez nie uzywam bo nie musze .Choc nie znnam skladu
mysle ze bylo warto sprobowac.Wponiedzialek ide do lekarza zapytac sie co o
tym mysli .Bo w sumie niby ten krem na ziolach ale nie wiadomo co wnim moze
byc.Jesli bedziecie zainteresowane podam nazwe.Iprosze mi wierzyc to zadna
reklama.Pozdrawiam.






Pasożyty--Objawy---Zentel--Dawkow anie--????
Proszę Was przeczytajcie te wypociny i pomóżcie mi to wszystko
zrozumieć. Mianowicie:
Chodzi o mojego 4 letniego syna. Występują u niego takie oto objawy:
-brzydki zapach z ust (taki ropny )
-Bały nalot na języku
-próchnica (kontrolujemy u stomatologa, czyscimy ząbki)
-Totalny ogromny brak apetytu
-nadrywajace ucho
-ropiejące oczy ( co wyleczę to nawraca )
-kiedyś choroba lokomocyjna ( obecnie nie )
-potliwość przy zasypianiu i w czasie snu
-zmiany skórne nasilające się okresowo – suche placki na pośladkach,
na stopie i kostce jednej nogi ( swędzące mocno)
-na policzkach szorstkie krosteczki. Przypuszczam, że to
przymieszkowe zapalenie skóry. Lekarz oczywiście od razu „skaza
białkowa”. Syn w ogóle nie pije mleka, ani nie chce jeść przetworów
mlecznych.
- częsty katar trwający miesiącami
- większe infekcje rzadko, ale zdarza się ( ostatnio krtań)
-narzeka czasem na ból głowy
- od niespełna miesiąca jaka chrypka, ma potrzebę ciągłego
odchrząkiwania, tak jakby miał, coś w gardle. Mówi, że to taka gęsta
ślina, nie może jej połknąć ani odkaszlnąć.
- jesienią nie mogłam dać sobie rady z zaczerwienionym odbytem.
Ustąpiło po leczeniu Pyrantelum ( nie od razu ustąpiło więc nie wiem
czy to pomogło ) i po stosowaniu przez jakiś czas probiotyku.

Od tygodnia podaje mu na czczo kwas z kapusty kiszonej ( kilka
łyżek).
Wczoraj nie chciał dosłownie nic jeść. Po południu zaczął marudzić,
że boli go głowa. Wieczorem miał 37,5. Dałam mu Apap bo chciałam
żeby przespał spokojnie noc ( może niepotrzebnie). Zasnął o 19 co mu
się nigdy nie zdarza ( norma to ok. 21-22). Spał do 11 rano. Zwykle
budzi się między 7 a 8 rano. Jak wstał od razu chciał coś jeść.
Może jego organizm walczył z tym dziadostwem. Przed chwilą zrobił
kupę. Oglądałam ją dokładnie . Kupa ogólnie rzadka ale w niej
takie zbite twarde kawałki ciemniejsze niż reszta. Rozebrałam ją na
czynniki pierwsze. Był taki jeden ok. 10 cm kawałek śluzu –
ciągnący. Po roztarciu tego nic w środku nie było, po prostu
wyglądało jak gęsty śpik.
Mówił jeszcze, że jak mu się chce kupę to boli go brzuch. Ogólnie
czuje się dobrze, ale jest trochę osłabiony i taki wyciszony.

Odkąd skończył 2,5 roku jest odrobaczany ( co pół roku).zawsze był
to Zentel, ostatnio we wrześniu Pyrantelum. Badania przed kolejnymi
kuracjami wykazywały glistę.
Przypuszczam, że teraz to może być glista i coś jeszcze, może
owsiki? Zdarza mu się że we śnie próbuje zdjąć spodnie i drapie się
po pupie. Wiązałam to raczej z tymi zmianami skórnymi bo są
swędzące, ale teraz to już nie wiem. Ale wtedy gdy miał czerwony
odbyt potrafił w nocy krzyczeć że pupa go boli, piecze w środku i
musiałam mu wtedy czymś smarować bo inaczej nie zasnął.
Poczytałam trochę to forum i chcę zastosować taki schemat. Chcę w
pełnię podać Zentel. Zastanawiam się tylko jaką dawkę i po jakim
czasie powtórzyć 2 tyg., 3?
Potem myślę zastosować cos z naturalnych środków. Myślę, że zioła
ojca Grzegorza dla nas wszystkich ( córcia ma 5 m-cy a ja wciąż
karmię). Może jeszcze Balsam kapucyński lub Vernikadis dla samego
synka.
Mam takie pytania do doświadczonych mam:
- W jakich dawkach i z jakimi przerwami podać zentel?
-w przerwie miedzy dawkami czy coś podawać typu zioła?
- czym kontynuować leczenie po Zentelu i w jakich dawkach dla nas
wszystkich?
- co mogę podać córci ( 5 m-cy) i sobie ( karmiąca)?
Ostatnie pytanie to: czy ja jestem normalna? Bo mam czasem
wątpliwości. Wszędzie widzę te robale, zarazki itp. Od mycia rąk to
już mam szorstką skórę. Czasem to myśle, że zwariuję od tego
wszystkiego.
Pomóżcie moje drogie. Szkoda mi tego synusia.



Szablon by Sliffka (© samochody do tuningu)